2019-11-26 17:43  -  KKS Wiara Lecha

Zawodnicy po meczu z Orkanem Chorzemin

Zawodnicy po meczu z Orkanem Chorzemin

Wiara Lecha pewnie wygrała 4:1 w zaległym meczu 5. kolejki V ligi z Orkanem Chorzemin. Kibole cieszą się ze zwycięstwa i dobrej postawy, wiedzą jednak, że na wiosnę muszą się solidnie przygotować, by poprawić wyniki i miejsce w tabeli.

Maciej Łaszyński (obrońca i asystent trenera Wiary Lecha)

Mecz z Chorzeminem był z gatunku meczów o sześć punktów, bardzo ważny w kontekście walki o czołowe lokaty. Wygrywając to spotkanie złapalibyśmy kontakt z czołówką tabeli. Do meczu przystąpiliśmy bardzo zmotywowani i od samego początku mieliśmy je pod pełną kontrolą. Udało nam się wygrać przez co przerwę zimową spędzimy w trochę lepszych humorach. Sama runda w naszym wykonaniu nie była dobra. Teraz przyszedł czas na podsumowania, spokojną analizę i wyciągnięcie wniosków. Wiemy co było nie tak i co źle robiliśmy. Będziemy nad tym pracować w przygotowaniach do rundy rewanżowej. Liczymy, że pokażemy się z dużo lepszej strony niż jesienią.

Daniel Mankiewicz (pomocnik Wiary Lecha)

Zakończyliśmy sezon bardzo dobrym meczem w naszym wykonaniu. Każdy zagrał na zdecydowanie lepszym poziomie niż w poprzednich meczach. Była walka, było zaangażowane, ale również dyscyplina, której czasem nam brakowało. Jak widać po wyniku, gdy gramy rozsądnie to nasze umiejętności pozwalają nam na wygrywanie.

Rundę zaczęliśmy bardzo dobrze, pomimo iż gra nie wyglądała najlepiej były wyniki, punktowaliśmy i znajdowaliśmy się u góry tabeli. Później jednak wszystko się posypało. Od meczu z Krobią dopadł nas spory kryzys. Wpadło nam kilka głupich kartek i nie potrafiliśmy wygrać meczu. Niektóre spotkania, w których nie wygraliśmy były naprawdę dobre z naszej strony. Brakowało nam jednak skuteczności i szczęścia. Mecz z Dopiewem i Chorzeminem pokazał, że potrafimy grać w piłkę i możemy wygrywać mecze w ładnym stylu. Mam nadzieje, że dobrą grę z końcówki rundy przeniesiemy na rundę wiosenną i będziemy bić się o jak najwyższe miejsce w tabeli końcowej.

Krzysztof Szenfeld (pomocnik Wiary Lecha)

Tak to już jest w piłce, że nie zawsze wygrywa lepszy. W poprzednich meczach zwyczajnie zabrakło nam szczęścia. Graliśmy dobrze, prowadziliśmy grę, a czasami nic nie chciało wpaść. Taką grą naturalnie narażaliśmy się na kontry i przez to traciliśmy bramki. W sobotę rozegraliśmy naprawdę dobre zawody. Trzeba powiedzieć, że w pełni zasłużyliśmy na tą wygraną. Przeciwnicy strzelili nam bramkę po dużym zamieszaniu po wrzutce z rzutu rożnego, a poza tym nie podjęli zbytnio rękawic i z akcji bardzo trudno było im się przebić. Wielkie brawa dla całego zespołu za pierwszą bramkę. Udało nam się wreszcie rozegrać akcję, którą od początku do końca rozrysował nam Trener na odprawie przedmeczowej. Było po nas widać, że po tym golu każdy był zadowolony, gdyż udało nam się w 100% zrealizować zalecenia Trenera. Cieszę się też, że udało mi się zagrać bardzo dobry mecz. Brałem udział przy pierwszej bramce, wywalczyłem karnego, a na koniec dołożyłem dwie ładne bramki z rzutów wolnych.

Runda rozczarowała. Mamy ujemny bilans bramkowy, drugi raz w historii. Nie wiem co się stało w tym półroczu, że mamy tyle straconych bramek co po całym zeszłym sezonie. Po nowym roku musimy się otrząsnąć i wrócić do walki o awans, bo do lidera brakuje nam raptem siedem punktów. Dla mnie osobiście runda była bardzo udana. Choć zasadniczo to tylko jej druga połowa i z niej jestem zadowolony. Wpadło kilka efektownych lobików. W poprzednim meczu udało mi się strzelić dwie ładne bramki z rzutów wolnych. Szkoda, że tak późno się rozkręciłem. Przerwa zimowa dobrze mi i zespołowi zrobi. Z drużyną na spokojnie będziemy mogli wyczyścić głowy i wrócić do gry o najwyższe cele. Osobiście ta przerwa da mi bardzo dużo. Moje kolana pod koniec rundy odmawiały mi już posłuszeństwa. Ponad miesiąc odpoczynku i zaczynamy przygotowania do rundy rewanżowej. Wiosna w naszym wykonaniu była zawsze gorsza niż pierwsza część sezonu, ale jestem dobrej myśli. Jeszcze nie raz pokażemy swoje umiejętności i obiecuję, że będziemy bić się o awans na koniec sezonu.